czwartek, 19 października 2017

Legends of the Old West Lawmen - posse przedstawicieli prawa

Witam serdecznie

Dzisiaj mała prezentacja mojej posse do Legends of the Old West jaka popełniłem ostatnio w ramach wspólnego projektu do tejże gry. Mały sneak peak mieliście już okazję zobaczyć przy poprzednim poście, jednak teraz figurki są wszystkie pomalowane i opodstawkowane. Figurki to zestaw Lawmen z firmy Great Escape Games i przeznaczone są do gry Dead Mans Hand tejże firmy aczkolwiek doskonale pasują do każdego systemu dzikozachodowego.

Poniżej krótki klip z figurkami, a następnie zdjęcia poszczególnych dżentelmenów. Zapraszam do oglądania i komentowania.


I pojedyncze zdjęcia z fotką grupową na sam koniec:










Generalnie do LOTOW będę musiał wybrać szeryfa, zastępców i mścicieli, ale myślę że spokojnie dam radę stworzyć bandę do tego systemu. Mam już mniej więcej powybierane figurki na odpowiednie stanowiska, w planach kolejne trzy figurki najemników więc ostateczny wygląd posse nabiera kształtów.

Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas


czwartek, 5 października 2017

Eskadra Bandytów - Kampania oparta na systemie "Star Wars X-Wing Miniatures Game" cz. 4


Hejka! Wracamy z utęsknieniem po długiej, rocznej przerwie do naszej kampanii w uniwersum Star Wars opartej na grze X-Wing Miniatures. Znów wsiadamy dziś  do kokpitów myśliwców by ponownie wraz z Eskadrą Bandytów walczyć o wolność w galaktyce ciemiężonej przez siły Imperium. Zapraszam do dzisiejszego odcinka!

Misja 4. - "Mała zemsta"
Patrolowiec "Suppressor" klasy Gozanti


Cel: przechwycenie Imperialnego Patrolowca "Suppressor"

Dramatis Personae:



  • Iowiare Blunt - T-65 X-Wing, doświadczony pilot w stopniu porucznika Eskadry Bandytów, pierwszy po kapitanie Eskadry - Solstice Doneta, pseudonim Bandyta 7 (Corellia)
  • Dunvar Moorheart - T-65 X-Wing, młodszy oficer Eskadry Bandytów, waleczny pilot Sojuszu, pseudonim Bandyta 2 (Coruscant)
  • Walas Cee - T-65 X-Wing, młodsza oficer Eskadry Bandytów, uzdolniona, dobrze rokująca pilot, pseudonim Bandyta 3 (Rodia)
  • Solstice Doneta - T-65 X-Wing, kapitan i dowódca Eskadry Bandytów, charyzmatyczny lider swojego zespołu, prawdziwy "killer" w trakcie misji bojowych, pseudonim Bandyta 8 (Tattoine)
  • Ten Napyith - Y-Wing, oficer Eskadry Bandytów, kolejny utalentowany "zabijaka", stale podnoszący swoje zdolności, pseudonim Bandyta 4 (Sullust)
  • Keelu Kirra - Y-Wing, oficer Eskadry Bandytów, nieustraszona i utalentowana pilot Sojuszu, pseudonim Bandyta 6 (Lothal)
 Po tragicznej, ostatniej misji konwoju "Echelon" Dowództwo Sojuszu desperacko próbuje odzyskać utracony ładunek zniszczonego transportowca GR-75, w tym cenne dane wywiadowcze. Wartościowy ładunek jest już od dawna w rękach Kontradmirała Chiraneau na pokładzie jego Korwety "Instigator". 
 Gra w "otwarty konflikt" z całą flotą Imperium nie ma najmniejszego sensu. By odzyskać inicjatywę, pomścić pilotów i odegrać się na Chiraneau, w skrócie - dokonać niemożliwego, potrzebny będzie chytry i przebiegły plan... Dowództwo Marynarki Sojuszu właśnie rozpoznało kolejny słaby punkt Imperialnej taktyki. W systemie sąsiadującym z operującą nieopodal Eskadrą Bandytów, samotny imperialny patrolowiec "Suppressor" klasy Gozanti odbywa lot w poszukiwaniu piratów w systemie. Jego przejęcie umożliwi rozpoczęcie wielkiej operacji dywersyjnej...

Mostek Nebulon-B "Quantum"
 Eskadra Bandytów wciąż operuje ze swojej mobilnej bazy w zgrupowaniu floty Sojuszu na pokładzie Fregaty Nebulon-B "Quantum". Piloci przeszli niezbędne szkolenia i ekstensywnie oblatali maszynę T-65 X-Wing. Myśliwiec ten stał się podstawowym wyposażeniem eskadry. Dowódca Eskadry i jego ludzie właśnie odpowiedzieli na pilne wezwanie do odprawy bojowej. Cała Eskadra kieruje się na mostek dowodzenia gdzie za chwilę pozna szczegóły kolejnej misji...

Eskadra Bandytów rusza do boju
 "...Piloci! Przed Wami szansa na pomszczenie kolegów z konwoju  Echelon. Dowództwo wyznaczyło nas do karkołomnego zadania. Jest to tylko wstęp do większej operacji zbrojnej. Jeśli wypadniemy dobrze w tej misji - weźmiemy w niej czynny udział. Musimy zaatakować szybko i precyzyjnie, bez szans na korektę... Naszym celem jest przejęcie wrogiego Patrolowca klasy Gozanti oznaczonego jako "Suppressor" w książce kodów Marynarki Imperium. Mamy tylko jedno podejście i nie spodziewajcie się łatwizny - oni sami nie poddadzą się bez walki, tylko na nasz widok... Zapoznajcie się teraz z obszarem naszych działań. Wlatujemy w pole zasadzki na trasie wrogiego patrolowca w pasie asteroid. Możliwa obecność wrogiej infrastruktury obronnej i transmiterów łączności. Eskadra Bandytów zaatakuje skrzydłem maszyn w składzie czterech T-65 X-Wing oraz dwoma ciężko dozbrojonymi w torpedy i działka jonowe typu Y-Wing. Zadanie główne X-Wing'ów to walka z wrogą eskadrą maszyn TIE stacjonującymi na Gozanti "Suppresor" oraz wspieranie natarcia Y-Wing'ów. Maszyny Y-Wing zajmą się samym patrolowcem atakując go ładunkiem torped, unieruchamiając go na koniec działkami jonowymi. Mamy czas tylko wtedy, gdy są w pasie asteroid! Piloci do maszyn! ..."

Przebieg walki:

"...Tu Bandyta 8, Eskadro - meldujcie gotowość bojową!" - Solstice Doneta wywoływał swoich pilotów. Cały czas wszystko sprawdzał czy wszystko jest tak jak należy...
"...Bandyta 7, w gotowości!... ...Bandyci 4 oraz 6 - w gotowości bojowej kapitanie!... ...Dwójka - OK! Trójka - gotowy !..." 
Wtórowało mu całe skrzydło uderzeniowe. Przechodzili na pole walki przez pasmo asteroid. Im oczom rysował się już w oddali kształt celu ich misji. Gozanti "Suppressor" wyglądał majestatycznie, lecz już za niedługo ta cisza zamieni się w walkę na śmierć i życie... 
Imperialny patrolowiec "Suppressor"
"...Eskadra - zablokować skrzydła w pozycji bojowej! Mają już nas w zasięgu skanerów. Wszystkie maszyny X do mnie - lecimy na powitanie eskadry wrogich TIE! Czwórka i Szóstka - nie dajcie się zabić. Piloci... niech moc będzie z Wami!

Gozanti "Suppresor" tuż przed walką...
..."Alarm bojowy! Piloci do maszyn! Powtarzam - Alarm bojowy! Piloci do maszyn! Załoga na stanowiska bojowe!..." Niosło się echem po pokładzie patrolowca. Błyskające czerwone światło alarmu rozświetlało twarz Kapitana Nolaan'a okrętu Marynarki. Jego Nawigator zidentyfikował zbliżające się zagrożenie i przygotował sekwencję ucieczki gdyby była taka konieczność. Sześć  wrogich maszyn Sojuszu zbliżało się niebezpiecznie blisko do jego okrętu z sektorów 2 i 3. Artylerzyści identyfikowali cele dla komputerów celowniczych działek okrętu. Piloci byli już w drodze, jeśli nie w łączniku prowadzącym do czterech maszyn osłony patrolu. Formacja Delta latająca na TIE L/N to nie byli jacyś tam miałcy kadeci z Akademii, a doświadczona już w walce załoga...


Formacja maszyn TIE Delta właśnie rusza do ataku...
..."Delta 1 za mną! Nasz cel priorytetowy to jeden z ciężkich myśliwców Y-Wing. Skoncentrowany ogień na cel! Czwórka i Szóstka - oczyścić drogę ewakuacji patrolu!"... Dowódca Delty wydał polecenia swoim pilotom. ..."Zrozumiano! Bez odbioru."... Wtórowali mu podwładni piloci Imperium. Tymczasem na mostku Suppressora trwała próba komunikacji z pobliskim zgrupowaniem Floty Imperium. Bezskuteczna... 
..."Szlag! Muszą nas zagłuszać! Kompletny brak sygnału i głucha cisza kapitanie..." Oficer łączności meldował Nolaan'owi. Nie mógł wiedzieć, że Eskadra Bandytów przechodząc przez pole asteroid wpierw zajęła się infrastrukturą komunikacyjną i małymi instalacjami obronnymi na planetoidach. Tworzyły one linię obronną przeciwko piratom i szmuglerom w sektorze. Nie gwarantowały jednak stuprocentowej efektywności w starciu z pilotami Sojuszu Rebelii. Piloci Bandytów zdążyli uporać się z większością radio-nadajników wzmacniających sygnały wołające o wsparcie dla Patrolu Suppressor. Bandyci pod dowództwem Donety zniszczyli i uszkodzili też sporą ilość wieżyczek obronnych, by w końcu wyjść na spotkanie z formacją Delta w TIE Fighter'ach...
Piloci Delty otwierają ogień do Y-Wing'ów Eskadry Bandytów...
..."Tu Szóstka! Silny wrogi ostrzał! Nie mam... już... osłon... Aaargh! Ogień! Mam dym w kabinie, nic nie widać! Na pokładzie maszyny Y-Wing Keelu Kirry rozgrywał się istny dramat. Celne trafienia pilotów Delty i ogień działek Suppressora niemal zniszczyły maszynę młodej pilot z Lothal. Konsola kokpitu myśliwca stanęła w ogniu małego pożaru...
Bandyta 6 w poważnych kłopotach...
..."Trzymaj się Szóstka, Czwarty łobuz jest wciąż z Tobą, powiedz kiedy, a przejmę szyk formacji! Daj co możesz na silnik i ogarnij pokładowego astromecha, powinien to ugasić"... Uspokajał Keelu Kirrę Sullustiańczyk z drugiej maszyny Y-Wing. Kirra zainicjowała tryb naprawczy w astromechu, dała całą moc na silniki i wykonała zwrot w kierunku patrolowca. Ogień na konsoli został opanowany. Odpowiedziała strzałami "na czuja" we wrogie maszyny TIE. Uspokoiła się i czuła, że w wyobraźni widzi dokładnie sylwetkę wrogiego okrętu. Pomimo zadymienia i smrodu spalonych obwodów w maszynie była pewna swego...
Walka w zwarciu trwa w najlepsze...
Tymczasem na drugiej flance Bandyta 3 wraz ze swoim skrzydłowym Bandytą 2 widząc co się dzieje postanowili namieszać w szykach pilotom Delty. Piloci imperialni maszyn TIE wyczuli "krew zwierzyny" i przymierzali się do zwrotu w kierunku Y-Winga Keelu Kirry. Walas Cee idealnie wyczuł intencje pilotów Delty.
  ..."Trójka do Dwójki! Dawaj za mną bracie ile masz mocy. Oni mają teraz za ciasno na wykonanie zwrotu w stronę Szóstki! Zbliż się ile możesz i wal!" Walas Cee specjalnie nie musiał motywować Dunvar Moorheart'a. Wdali się obaj razem w ostrą wymianę ogniową z pilotami maszyn TIE z wielokrotnymi trafieniami... Niestety po obu stronach... Teraz to Walas Cee, zdolny Rodiańczyk był bez tarcz, w lekkich opałach. Jego X-Wingiem po serii trafień z laserów TIE lekko zakołysało...
Imperium traci inicjatywę w walce. Delta nie daje rady odeprzeć agresorów...
Manewr Bandytów 2 i 3 jednak się w całym swoim ryzyku opłacił. Piloci maszyn TIE  zostali zaskoczeni tym jak bardzo zuchwale rzucili się w ich kierunku piloci Rebelii w maszynach X-Wing. W tym samym momencie niebezpiecznie blisko przechodzili obok asteroidy sami będąc w połowie zwrotu w kierunku trafionego Y-Winga... 
..."Widzisz bracie! Podziałało - patrz na tego idiotę jak właśnie zahacza o ten kamień! Tupniesz mocniej nogą, a te durnie wykończą się sami w tych maszynach!..." Rzekł Walas Cee do swojego skrzydłowego ze swojego T-65 X-Wing.
Obaj piloci TIE Delty wypadli z walki kołowej, wpadli w walkę manewrową na śmierć i życie z asteroidą nieopodal... Po drugiej stronie formacja Y-Wing'ów z Keelu Kirą mijała ostrzeliwując raz za razem myśliwce TIE. Byli już na ostatniej prostej do patrolowca. 
Dowódca Bandytów włącza się do walki by pomóc formacji Y-Wing
Asystowali im teraz lider Eskadry Bandytów i jego skrzydłowy - zastępca. Wyszli czysto na pozycję maszyn TIE asekurując drogę Bandytom 4 i 6. Zaliczyli przy tym celne trafienia w maszyny TIE.
..."Miło Was widzieć Szóstka i Czwórka! Jesteśmy gotowi trochę pozamiatać te towarzystwo imperialne. Nie zawracajcie sobie już głowy tymi TIE! Walcie na ten Patrolowiec!"... 
Bandyci kontra patrolowiec Gozanti Suppressor...
W tym samym czasie na pokładzie "Suppressora" obrazowi sytuacji gorączkowo przyglądał się Kapitan Nolaan. Wiedział, że jeszcze chwilę i sprawy przybiorą zły obrót. Poganiał swoich ludzi i próbował koordynować działania nawigatora, łączności oraz artylerzystów pokładowych. Łączność wciąż była zerwana. A pierwsze strzały maszyn Rebeliantów sięgały kadłuba jego okrętu. Meldunek załogi o niskim poziomie tarcz zlał skroń oficera Imperium zimnym potem. Kiedy nastał dogodny moment, gdy z linii ognia odleciały sojusznicze maszyny TIE, działowi Gozanti obrali na cel X-Winga Bandyty 3 - Walas Cee...
..."Mamy go kapitanie! Proszę o pozwolenie na strzał!"... Meldował działowy patrolowca. ..."Wykonać! Ognia!"... Krótko zaakceptował cel Kapitan Nolaan. Okręt oddał celną, zabójczą w skutkach salwę...
Bandyta 3 zestrzelony!
..."Niee! Dopadli go ci z patrolowca! Właśnie straciliśmy Trójkę!"... Bandyta 2 w gniewie wydarł się na całego w eter. Widział jak z X-Winga jego kolegi Rodiańczyka zostają tylko drzazgi...
..."Tu Bandyta 8 do wszystkich pilotów! Utrzymać formację i realizować zadania! Skoncentrować swój ogień na Suppressorze!"...  Przez myśl Solstice Donety, dowódcy Eskadry przemknęła możliwość powtórki "strat i zaginionych" z wcześniejszych bitew Eskadry. Nie było na to teraz czasu, uspokoił w jednej chwili swoją głowę. Musieli dalej realizować plan by później móc w ogóle myśleć o ratowaniu swoich...
Ostatnie chwile walki...
..."Teraz albo nigdy! Czwórka i Szóstka przygotujcie się! Odpalamy wpierw ja i Siódemka! Teraz!"... Skoordynowany atak Bandytów z lewej, nie bronionej strony patrolowca był bez szans na jakikolwiek unik. X-Wing kapitana Sojuszu i maszyna jego skrzydłowego, porucznika Blunt'a rozpoczęły tą demolkę serią strzałów z bardzo bliskiej odległości. W międzyczasie X-Wing Dunvara pomknął na pełnej prędkości i ustrzelił pierwszy z TIE Delty. Mała, swoista prywatna vendetta po stracie skrzydłowego nie dała mu jednak ukojenia...
"Suppressor" był już poważnie "obity",  gdy po celnym strzale Y-Wing'a z działka jonowego Keelu Kirry elektryka na mostku patrolowca powoli gasła. 
..."Mam cię! Perfekcyjne trafienie"... Keelu Kirra w myślach świętowała swój mały triumf. Na patrolowcu wpierw powoli wyczuwalnie spadała moc i ciąg głównych silników, zgasło pomocnicze sterowanie, hipernapęd, radar, elektryka komputerów celowniczych, interkom... Siadło wszystko poza systemami podtrzymującymi życie w kabinie. Zapasowej baterii zostało im najwyżej na kilka godzin...


Przygotowania VCX-100 do abordażu...
..."Bandyci! Zadanie wykonane! Otrzymałem meldunek z dowództwa - z sektora 5 nadlatuje sojuszniczy frachtowiec VCX-100 w asyście myśliwców Eskadry Niebieskich z misją abordażową. Uważajcie na nich! Rozpocząć podejmowanie kapsuły rozbitka z maszyny nr 3! Bandyta 8 bez odbioru!"... W tym samym czasie na pokładzie Suppressora.
..."Żołnierze! Do wszystkich zdatnych do walki. Wysłałem sygnał S.O.S. Straciliśmy możliwości obronne, stan osłony myśliwców nieznany. Przygotować się do wrogiego abordażu! Kapitan Nolaan, bez odbioru"...


Koniec

Misja zakończyła się zwycięstwem. Patrolowiec "Suppressor" unieruchomiony i w trakcie abordażu. Cel główny zrealizowany.

Dziękujemy i pozdrawiamy!

Q.B. & Wookush

wtorek, 3 października 2017

Terenokracja: Nastawne kafle drogowe

Witam serdecznie

Dzisiaj chciałem zaprezentować Wam nastawne kafle jakie ostatnio popełniłem. Po wydrukowaniu kafli na etykiecie samoprzylepnej nakleiłem je na płytę piankową grubości 3mm i takie też wyciąłem. 
Kafle mają wielkość 17,5x17,5 cm i pochodzą z zestawu Street of Legends i Streets of Mayhem produkcji WorldWorks. We wcześniejszym AAR mogliście zobaczyć podobne kafle wykonane przez kolegę Adama jednak on swoją pracę przeniósł na wyższy poziom i stowrzył kafle nieco bardziej 3D. Ciut więcej pracy, ale i efekt końcowy ładniejszy. Ja swoje zostawiłem zupełnie płaskie. Nie wyglądają źle, a powinny sprawdzać się w działaniu tak samo :) Kilka fotek poniżej:

Kafle z drogą są z zestawu Streets of Legend, natomiast gołe kafle z zestawu Streets of Mayhem. 

Tak wygląda paczuszka złożonych kafli :)

Przykładowe ułożenie ulic. Pomimo dwóch różnych zestawów kafelki pasują do siebie całkiem nieźle. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wrzucić kafle pokryte całkowicie trawą bądź inną teksturą.

Ustawienie terenów na szybko z budynków i elementów, które na chwile obecną posiadam. Po lewej Sklep z bronią, na dole mały warsztat samochodowy, a po prawo niedokończona stacja benzynowa.

Po prawo znajdują się dwa wejścia do metra gdyby ktoś się zastanawiał co to :)


 I kilka zbliżeń na teren:




To kolorowe to automaty z gazetami :)


I trochę wygięty kiosk, który docelowo będzie naprostowany ;)

Jak widać kafle nie są tragiczne i powinny spełnić swoje zadanie jako modułowa mata do gry. Już wiem, że będę musiał dodrukować kilka sztuk więcej, ale to za jakiś czas. Pewnie dodrukuję też jakieś boisko do koszykówki itp. Ja swoje będę wykorzystywał przede wszystkim w grach TWD aczkolwiek nadadzą się do każdej gry gdzie potrzebny jest teren zurbanizowany.

Na dzisiaj to tyle
Pozdrawiam
Thomas

sobota, 30 września 2017

Warsztatowo: Legends of the Old West

Witam serdecznie

Dzisiaj kolejny wpis z serii WIP, a mianowicie powolne przymiarki do dzikozachodowego Legends of the Old West. Wspominałem kilka postów wcześniej, że na warsztacie mam figurki Lawmen's z ze stajni Great Escape Games dedykowane do systemu Dead Mans Hand, ale my z chłopakami będziemy z nich korzystać przy rozgrywkach w LotOW właśnie.

Jako, że za dwa tygodnie mają zawitać do mnie chłopaki z Poznania postanowiłem zmajstrować kilka przydatnych propsów do Dzikiego Zachodu. Jeśli będziemy mieli czas po The Walking Dead, a liczę że godzinka może się gdzieś znajdzie pewnie przetestujemy na szybko LotOW lub coś podobnego. Stąd też mój dzisiejszy wpis. Na warsztacie bardzo proste i szybkie w konstrukcji domki - Szeryf, Stacja kolejowa i Sklep. Domki poza frontem, a w zasadzie samym szyldem i niektórymi drzwiami, nie różnią się między sobą niczym. Te same tekstury, ta sama bryła, wszystko na przysłowiowe jedno kopyto. Są jednak jak pisałem szybkie w produkcji stąd też moje zainteresowanie nimi. W teorii domki są z serii FoldFlat czyli można je rozłożyć i schować do teczki, jednak ja swoje postanowiłem skleić na stałe. Wiem, że kolega Leszek ma mieć kolejne trzy budynki, czaki wieżę wodną, jakieś ogrodzenia i kaktusy więc mały stół zastawimy spokojnie.
Płoty i kładki widoczne na zdjęciach to nic innego jak ściany budynków przycięte i sklejone odpowiednio. Kładki to płyta piankowa obklejona teksturą ścian. Plakaty ściganych to plakaty z gry Red Dead Redemptrion i kilka faktycznych plakatów gończych z epoki Dzikiego Zachodu. IMHO wyszło całkiem nieźle. Skrzynki to propsy z zestawu skrzyń od Dave'a Graffama. Oczywiście większość rzeczy wymaga zamalowania kantów co też zaraz mam zamiar uczynić. Na koniec kilka fotek do obejrzenia (fotki robione na szybko więc wybaczcie nieprofesjonalne tło :)) :








Na dzisiaj to tyle.
Pozdrawiam
Thomas

wtorek, 26 września 2017

Warsztatowo: Blat 48"x48" - część 2 - FINAŁ

Witam!

Jakoś tak się złożyło, że razem z QB zaczynaliśmy, a ja musiałem skończyć, ale nie narzekam, bo efekt końcowy jest dość funkcjonalny, ale po kolei.

Przygotowane wcześniej blaty, do których przewierciliśmy listwy wyszlifowałem lekko papierem ściernym, aby uniknąć małych zadziorków i nierówności na płaszczyznach, a także złagodziłem ostre kanty. Następnie naniosłem sporo warstw satynowej akrylowej farby do wnętrz i na zewnątrz. 


Zawiasy, z racji ciągłej pracy, postanowiłem nie malować zawiasów. Zwłaszcza, że wkręty są takiego samego koloru. 


 Po wyschnięciu blat został przewieziony do miejsca docelowego.


Co wywołało szczęście....


.... i pierwszą rozgrywkę.


KONIEC